HomeAktualności z regionuPowiat zgierskiOzorkówCzy tym razem uda się sprzedać majątek upadłej OSM w Ozorkowie?

Czy tym razem uda się sprzedać majątek upadłej OSM w Ozorkowie?

osm ozorków

Dziś syndyk masy upadłościowej ogłosiła kolejny konkurs sprzedaży majątku upadłej Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej. To już trzecia próba, a cena wciąż spada. Obecnie majątek upadłego przedsiębiorstwa przy ul. Cegielnianej można kupić za 6 milionów zł. Jeszcze pod koniec ub. roku cena wynosiła niecałe 10 milionów zł, a wiosną ub. roku było to prawie 15 milionów zł.

– Mamy nadzieję, że uda się sprzedać majątek – mówi Dorota Borkowska, syndyk. – Cena jest atrakcyjna. Konkurs został rozłożony na dwa etapy. Najpierw w formie pisemnej, a później ustnej. Dlatego liczymy, że oferowana cena wyjściowa będzie większa.

Trzeba jednak zaznaczyć, że jak do tej pory nie było jeszcze ani jednego formalnego zgłoszenia chęci nabycia majątku upadłej spółdzielni.

Dlaczego spółdzielnia utraciła płynność finansową?

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Ozorkowie to firma z długimi tradycjami. Zajmowała się głównie wyrobem świeżych produktów mleczarskich i serów dojrzewających, które wyróżniały się jakością. Codziennie skupowała około 80 tysięcy litrów mleka. Przed upadłością liczyła 562 członków, którzy wnieśli do niej udziały o wartości 4 253 906 zł. Jej przychody ze sprzedaży liczyły 51 mln zł. OSM Ozorków znacząco inwestowała. Zakupiono linię do produkcji serów typu halumi, jak i towarzyszące jej maszyny. Inwestycje sfinansowano z zaciągniętego w tym celu kredytu. Łączne zobowiązania spółdzielni z tytułu kredytów i pożyczek w roku 2019 wynosiły 9,7 mln zł. Natomiast suma wszystkich zobowiązań w okresie poprzedzającym upadłość to 20 mln złotych. W związku z przeinwestowaniem spółdzielnia utraciła płynność finansową i nie była w stanie regulować swoich zobowiązań. Co oznacza,że nie płaciła swoim członkom za skupione mleko. Przeprowadzone inwestycje jeszcze nie zaczęły przynosić efektu ekonomicznego, a spółdzielnia zaczęła ponosić straty.

Chwila oddechu od zobowiązań wobec banku, który udzielił kredytu pozwoliłaby na uregulowanie długów wobec dostawców. Niestety, nie dano jej takiej możliwości. Bank odmówił udzielenia prolongaty dotyczącej zaciągniętego kredytu i zablokował konto. Dalszy bieg wydarzeń był identyczny jak w innych upadłych spółdzielniach. W wyniku odejść członków spółdzielni, jej dzienny skup skurczył się z 80 tys. do 4 tys. litrów.

Upadłość spółdzielni została ogłoszona już w grudniu 2019 roku. Rok później dokonano oszacowania wartości majątku, a od połowy kwietnia ub. roku trwa sprzedaż masy upadłościowej. Jak na razie nie udało znaleźć się chętnego do zakupu.

Znaki przy pomostach
I Turniej Tenisa Sto
Oceń Ten Artykuł:
BRAK KOMENTARZY

Przepraszamy, formularz komentarzy jest obecnie zamknięty.