Cud w Matce Polce w Łodzi!

szpital

Po czterech miesiącach heroicznej walki lekarzy ze Szpitala Ginekologiczno-Położniczego w Matce Polce w Łodzi oraz sile samej pacjentki, ta wreszcie mogła pojechać do domu. Statystyki dawały małej Mai zaledwie 1-5% szans na przeżycie. To sukces, który specjaliści nazywają cudem.

Maja przyszła na świat z zespołem Ebsteina. Jej serce było tak powiększone, że zajmowało 3/4 klatki piersiowej, miażdżąc płuca. Stan dziewczynki komplikowała dodatkowo wada układu nerwowego.

W czwartej dobie życia przeszła skomplikowaną operację kardiochirurgiczną. Potem były tygodnie intensywnej terapii. Kryzysy. Zaburzenia krążenia. Respirator. To była długa walka zespołu kardiochirurgów, neonatologów, anestezjologów i specjalistów intensywnej terapii. Dzień po dniu stabilizowano krążenie, oddech, kontrolowano rytm serca oraz wykonywano kolejne badania i zabiegi. W drugim miesiącu życia udało się ją odłączyć od respiratora.

Szczęśliwe zakończenie

Obecnie stan Mai jest stabilny. Oddycha samodzielnie z okresową tlenoterapią. Reaguje, widzi i słyszy, ale przed nią są kolejne etapy leczenia kardiochirurgicznego.

Rodzice, Pani Klaudia i Pan Grzegorz po raz pierwszy zabrali córkę do domu w Tomaszowie Mazowieckim. Pani Klaudia podkreśla, że to zasługa lekarzy, ale też samej Mai, która ma naturę wojowniczki.

Chciał "figlować n
Metamorfoza Piotrkow