HomeNa sygnaleBył poszukiwany za przemyt ludźmi! Wpadł, bo w samochodzie zostawił dziecko…

Był poszukiwany za przemyt ludźmi! Wpadł, bo w samochodzie zostawił dziecko…

przemyt ludźmi

Funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Łodzi, pełniący służbę na terenie działania Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zatrzymali 27-letniego obywatela Tadżykistanu poszukiwanego przez austriacki wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna wpadł, bo zostawił dziecko w zamkniętym samochodzie.

16 marca 2023 roku, w godzinach popołudniowych dyżurny piotrkowskiej jednostki Policji wysłał patrol OPP na teren parkingu jednego z piotrkowskich marketów. Interwencja była następstwem informacji od przypadkowego świadka o małym dziecku zostawionym bez opieki w zamkniętym samochodzie. Już po chwili policyjny radiowóz pojawił się we wskazanym miejscu. W zaparkowanym audi policjanci zobaczyli śpiące dziecko. W trosce o jego bezpieczeństwo szybko podjęli decyzję o wywołaniu właściciela pojazdu poprzez nadany komunikat, współdziałając z obsługą sklepu. Kiedy kierowca pojawił się na parkingu został wylegitymowany. Okazało się, że jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. Jego dwuletnie dziecko całe i zdrowe trafiło pod opiekę mamy. 27-letni obywatel Tadżykistanu, poszukiwany przez austriacki wymiar sprawiedliwości za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem ludzi, trafił do policyjnej celi. Był ścigany przez Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP w celu aresztowania ekstradycyjnego. Decyzję o ekstradycji podejmie sąd.

Europejski Nakaz Aresztowania wydawany jest w następstwie przeprowadzonego transgranicznego uproszczonego postępowania sądowego, w ramach którego dochodzi do przekazania podejrzanych lub oskarżonych w związku ze ściganiem przestępstw lub wykonania wyroku pozbawienia wolności bądź zastosowania środka zabezpieczającego. Europejski Nakaz Aresztowania wydany przez organy sądowe jednego z państw członkowskich jest ważny na terenie Unii Europejskiej.

UDOSTĘPNIJ:
22-latek pędził po
O krok od tragedii!
Oceń Ten Artykuł:
BRAK KOMENTARZY

Przepraszamy, formularz komentarzy jest obecnie zamknięty.