Burmistrz proponuje debatę. W sieci wrze…

Jacek Socha, burmistrz Ozorkowa, zaproponował kontrkandydatce Iwonie Adamczewskiej, udział w debacie. Odpowiedzi – póki co, nie ma… tymczasem Katarzyna Socha podzieliła się w internecie gorzkimi spostrzeżeniami, co do toczącej się kampanii.
Jacek Socha:
Dziękuję wszystkim, którzy w niedzielnych wyborach oddali głos na mnie oraz na kandydatów z mojego Komitetu Wyborczego. Gratuluję wszystkim osobom, które zdobyły mandat radnego. Dziękuję za wsparcie moim bliskim, przyjaciołom, członkom mojego Komitetu. Dziękuję mieszkańcom, którzy w trakcie kampanii udzielali mi wsparcia dobrym słowem. Gratuluję moim kontrkandydatom Iwonie Adamczewskiej i Kamilowi Zdziarskiemu osiągniętego wyniku. Przed nami druga tura wyborów. Zapraszam Panią Iwonę Adamczewską do wzięcia udziału w debacie poświęconej naszemu miastu.
Iwona Adamczewska:
Pragnę podziękować Wszystkim Mieszkańcom Ozorkowa, którzy przez swą obywatelską postawę i udział w wyborach samorządowych dali wyraz dbałości o przyszłe losy naszego miasta. Ostatni czas był dla mnie bardzo intensywny, ale i wzbogacający-z wieloma z Państwa miałam przyjemność porozmawiać osobiście i tym samym poznać Wasze potrzeby. Dialog i współpraca to nie tylko hasło wyborcze, ale ideały, które zawsze były bliskie memu sercu i którymi będę się kierować w przypadku zostania burmistrzem naszej społeczności. Moim Wyborcom serdecznie dziękuję za okazanie mi zaufania. Zapraszam Wszystkich do oddania na mnie głosu 21 kwietnia 2024 roku. Panie Burmistrzu, debata wpisuje się w ramy dialogu, ale żeby miała spełniać swój cel, musi być obiektywna i bezstronna. Jak jest Pan w stanie to zagwarantować?
Katarzyna Socha:
Ze względu na fakt, iż od pierwszych dni kampanii wyborczej zostało mi uniemożliwione komentowanie i wgląd do profilu Pani Iwony Adamczewskiej, mimo że nigdy wcześniej tego nie robiłam, zmuszona jestem za pośrednictwem mojego profilu zwrócić się do Pani Iwony z ważnym pytaniem z przekonaniem, że ten post dotrze do Niej z szybkością błyskawicy. W odpowiedzi na zaproszenie Pani kontrkandydata JACKA SOCHY do publicznej debaty, pyta Pani o to, czy jest on w stanie zagwarantować jej bezstronność i obiektywizm. Natomiast ja chciałabym Panią zapytać, co do tej pory Pani zagwarantowała w obszarze publicznej debaty ? Spod palców członków komitetu, którego jest Pani liderem, ich małżonków, przyjaciół i znajomych, generalnie zwolenników, wylała się na mnie, moją rodzinę i znajomych fala niespotykanego dotąd hejtu. Pomówienia, obelgi, wulgaryzmy, kłamstwa, włażenie z buciorami w prywatne życie i wypisywanie na jego temat kłamstw i fantasmagorii. Wie Pani, co jest najbardziej ohydne ? „Wyciąganie” z grobu mojej nieżyjącej Mamy i nurzanie jej w tym bagnie. Mojej Mamy, którą znała Pani wiele lat i od której nie słyszałam o Pani złego słowa. Proszę nie mówić, że Pani o tym nie wiedziała albo nie miała na to wpływu. Jest Pani liderem komitetu i ponosi Pani zbiorową odpowiedzialność za jego działalność; takie są standardy życia publicznego , do którego przez te wybory Pani aspiruje. Wobec tego czego oczekuje Pani od swojego kontrkandydata ? Czy w ogóle Pani pytanie o bezstronność debaty w kontekście dotychczasowego przekazu Pani zwolenników powinno paść ?
Na koniec chciałabym uczciwie uprzedzić hejterów, którzy mieliby ochotę skomentować mój post, że ich komentarze będę usuwać. Mój profil nie jest bowiem zbiornikiem na nieczystości. Zatem J.P., S.D., B.S., M.K., R.A.i inni nie zadawajcie sobie trudu. Niedługo i tak się spotkamy twarzą w twarz w odpowiednim, przeznaczonym do tego miejscu, gdzie będziecie mogli wylać ze swoich przepełnionych miłością serc, to co wam na nich leży.





