Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Zalewa nas krew – mówią mieszkańcy

krew-ścieki-Do ostrego konfliktu doszło w centrum miasta z powodu działającej, przy ul. Konstytucji 3 Maja, ubojni. Właściciele działek położonych w bliskim sąsiedztwie zakładu, skarżą się na rzeźnię. Twierdzą, że z ubojni spuszczana jest krew na okoliczne pola. Dodają, że władze miasta pozwalają na to, aby ziemia była w ten sposób zanieczyszczana. – Nie wiemy już, gdzie mamy zgłosić się o pomoc – usłyszeliśmy od właścicieli domów położonych blisko ubojni.
Telefon, który odebraliśmy w ubiegłym tygodniu ws. ubojni, był dramatyczny.
– Błagamy, przyjedźcie i pomóżcie nam. Życie przy ubojni to prawdziwy horror. Szefowie zakładu uprawiają samowolkę a władze miasta nie reagują – usłyszeliśmy.
Na pola graniczące z ubojnią weszliśmy od strony ul. Traugutta. Jeden z działających tam przedsiębiorców zaprowadził nas na tereny, które najbardziej ucierpiały z powodu działalności ubojni.
– Proszę spojrzeć. Nasze pola znajdują się w depresji. Właściciel rzeźni podwyższył swój teren o dobre trzy metry. Teraz wszystkie wody opadowe spływają na nasze działki.
Jolanta Ruszkowska, małżonka naszego rozmówcy, mówi, że podwyższenie terenu jest poważnym problemem. Ma żal do urzędniczki z ozorkowskiego magistratu, która – jej zdaniem – robiła sobie z tego problemu żarty.
– Gdy urzędniczka przyjechała na miejsce i zobaczyła pozalewane działki, to powiedziała, że to na pewno nie jest z winy podwyższonego terenu ubojni. Stwierdziła, że… topią się lodowce.
Pani Jolanta dodaje, że z ubojni nielegalnie odprowadzane są na prywatne działki nieczystości.
– To ścieki przemysłowe, zmieszane z krwią. Mamy na to dowody, nagrane filmy i zrobione zdjęcia. Wyraźnie widać jak krew spływa z rury biegnącej z ubojni wprost na nasz teren. O sprawie poinformowaliśmy urząd miasta, ochronę środowiska, policję. Ale ścieki przemysłowe są nadal odprowadzane.
Mirosław Banducki, kolejny właściciel działki przylegającej do ziemi ubojni, mówi o bezprawnych działaniach właścicieli rzeźni.
– Na mojej działce rosły ponad 40-letnie drzewa. Zostały wycięte bez mojego pozwolenia na zlecenie ubojni. Poza tym wbijane są bezprawnie kołki graniczące i w ten sposób ubojnia poszerza swój teren. Na pewno tak tego nie zostawię – słyszymy.
Adam Laśkiewicz, współwłaściciel ubojni, zapewnia, że na wszystkie prace zakład posiada wymagane pozwolenia.
– Trzeba było wyciąć drzewa, bo rosły w pasie rowu melioracyjnego, który jest czyszczony i pogłębiany. Ten pas ziemi nie ma właściciela i dlatego pan Mirosław nie musiał być powiadomiony o tych pracach. Nikt nie zawłaszcza ziemi. To jakiś absurd. Nie wiem również nic o nielegalnym odprowadzeniu krwi na działki sąsiadów – twierdzi A. Laśkiewicz.
Oto informacja jaką uzyskaliśmy z urzędu miasta.
W związku z pismem mieszkańców ulicy Traugutta w Ozorkowie w sprawie podniesienia terenu przez właścicieli jednej z posesji przy ulicy Konstytucji 3 Maja, co spowodowało zalewanie przyległych posesji przy ulicy Traugutta, wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie zmiany stanu wody na gruncie przedmiotowej działki. W celu zgromadzenia materiału dowodowego odbyły się wizje w terenie podczas których potwierdzono, iż teren w sposób istotny został podwyższony na nieruchomości od strony ulicy Konstytucji 3 Maja oraz ustalono, że zostanie zawarta ugoda przez strony co zostało zatwierdzone stosownym postanowieniem. Pomimo ugody w wyznaczonym terminie właściciele nieruchomości od strony ul. Konstytucji 3 Maja nie wykonali żadnych czynności do których się zobligowali, w związku z czym w celu uzyskania fachowej oceny zmiany stosunków wodnych na badanym terenie powołano biegłego z dziedziny hydrologii. Po przeanalizowaniu opinii hydrologicznej i zebranych w sprawie dokumentów, wydana została decyzja nakazująca właścicielom gruntu – działek przy ulicy Konstytucji 3 Maja – wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom oraz innych robót ziemnych. Od powyższej decyzji właściciel spornej nieruchomości odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi, które to decyzją z dnia 29 października utrzymało w mocy decyzje burmistrza Ozorkowa. Zarzuty o zamiataniu pod dywan i bezczynności burmistrza w tej sprawie są całkowicie bezpodstawne. Jednocześnie właściciel nieruchomości od strony ulicy Konstytucji rozpoczął prace na działce stanowiącej własność Skarbu Państwa. Postępowanie to jest prowadzone przez Starostwo Powiatowe w Zgierzu zgodnie z kompetencjami – czytamy w komunikacie magistratu.
Jeśli nie dojdzie do porozumienia, właściciele zalewanych działek zapowiadają skierowanie sprawy na drogę sądową.
Tekst i fot. (stop)