Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Przewoźnicy wciąż rzucają sobie kłody pod… koła

kierowca-pksNiedawno na jednym z przystanków, przy ul. Kaliskiej, kierowca firmy Marqs blokował pojazd PKS – tak twierdzi pracownik przedsiębiorstwa komunikacji samochodowej. To nieprawda – odpowiada wyraźnie zdenerwowany Marek Flejszman, prywatny przewoźnik.
Końca konfliktu nie widać. W walce o pasażerów konkurujące firmy nawet nie myślą o pojednaniu. Na przystanku rozmawialiśmy z kierowcą PKS, który twierdzi, że całemu temu zamieszaniu winny jest Marqs.
– Stosują nieuczciwe metody. Odkąd pojawili się na rynku są same kłopoty – uważa Tomasz Góralski, kierowca PKS. – Na przystanku bus Marqs-a zatrzymał się w ten sposób, że nie mogliśmy podjechać po pasażerów. Poza tym Marqs w ogóle nie trzyma się rozkładów jazdy. Podjeżdża specjalnie wcześniej, aby zabrać nam pasażerów. To świństwo.
Marek Flejszman, właściciel Marqs, zaprzecza.
– Nic nie wiem o tym, aby moi kierowcy blokowali pojazdy PKS – odpowiada. – Jest wręcz odwrotnie. To PKS blokuje nasze busy. Mam na to dowody. Nagrywam ich, mam wszystko w komputerze. Nie wiem już naprawdę co z tym zrobić. Bo ani policja, ani starostwo nie chce zająć się tą sprawą i sprawdzić moje dowody, które jasno pokazują, kto działa w sposób nieuczciwy.
(stop)