Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski Temat główny Warto przeczytać

Maseczki przeszkadzają w pracy!

W Ozorkowie żaden z robotników remontujących ulice w centrum miasta nie miał dziś na twarzy maseczki. Czy zapomnieli maseczek zabrać do pracy? Nie! Maseczki są, tylko, że w kieszeniach robotników…

Dlaczego pracujecie bez maseczek. Nie macie ich? – zapytaliśmy kilku robotników na ul. Stypułkowskiego.

– Mam maseczkę. Jest tutaj – jeden z robotników wskazał na kieszeń.

Czy robotnicy nie boją się koronawirusa? Na to wygląda. Choć trzeba przyznać, że praca fizyczna w maseczce byłaby jeszcze bardziej uciążliwa.

Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, nie są tolerancyjni.

– Akurat tak się składa, że idąc do domu przechodzę Stypułkowskiego obok robotników. Mieszkam razem ze starszą osobą i obawiam się, aby od robotników się nie zakazić i przynieść do domu koronawirusa. Jeśli ktoś zgrywa kozaka, to niech to robi na swoim podwórku, a nie w miejscu publicznym.

Przypomnijmy, że od 16 kwietnia 2020 roku jest obowiązek zasłaniania ust i nosa. Każda osoba w miejscu publicznym musi nosić maseczkę, szalik czy chustkę, która zakryje zarówno usta, jak i nos. Obowiązek dotyczy wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług.

Kto nie musi nosić maseczki?

Jeśli chodzi o osoby, które są zwolnione z obowiązku zakrywania ust i nosa wyszczególniono na stronie Ministerstwa Zdrowia wyjątki:

– dzieci do 4. roku życia;
– osoby poruszające się samochodem same, z domownikami lub dziećmi do 4 lat;
– osoby, które mają problemy z oddychaniem (nie jest wymagane okazanie orzeczenia lub zaświadczenia),
– osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności (również nie jest wymagane okazanie orzeczenia lub zaświadczenia);
– duchowni sprawujący obrzędy religijne;
– żołnierze wykonujący zadania służbowe;
– rolnicy wykonujący prace w gospodarstwie;
– kierowcy publicznego transportu zbiorowego i przewoźnicy prywatni (pod warunkiem, że są oddzieleni od pasażerów przesłoną);
– osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), z wyjątkiem osób mających bezpośrednio styczność z interesantami lub klientami;
– żołnierze Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe.

Dodatkowo, osoby wykonujące czynności zawodowe w obiektach handlowych lub usługowych mogą zakrywać twarz za pomocą przyłbicy. Jednak pod warunkiem, że miejsce prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług są oddzielone przesłoną ochronną.

Gdzie nie trzeba zasłaniać ust i nosa?

Czy są miejsca – poza naszym domem czy ogródkiem działkowym – w których nie trzeba zakrywać ust i nosa? Tak, m.in. w lesie (nie dotyczy parków). Takie rozwiązanie rekomendował minister środowiska. Jako argument podał, że powierzchnia lasu jest zwykle na tyle duża, że ryzyko spotkania innych osób, a tym samym możliwość przeniesienia wirusa jest znikoma.

Według informacji zawartych na stronie Ministerstwa Zdrowia, nie mamy również obowiązku zasłaniania ust i nosa w pracy, chyba że obsługujemy klientów zewnętrznych.

Należy odkryć twarz, jeśli zażąda tego od nas policjant

Policjanci, strażnicy graniczni, kasjerzy w banku czy sprzedawcy w sklepie mogą zażądać od nas odkrycia twarzy w celu identyfikacji. Mamy obowiązek uczynić to na ich prośbę.