Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Parzęczew Powiat zgierski

Mają być solary, pompy ciepła, ogniwa fotowoltaiczne

nowakowski 1W najbliższy czwartek radni po raz pierwszy będę rozmawiać o wielomilionowych inwestycjach związanych z gospodarką niskoemisyjną. Co kryje się pod tym pojęciem? Gmina ma szansę na znaczne zmniejszenie zanieczyszczeń dwutlenkiem węgla. Działania proekologiczne to efekt członkostwa w Łódzkim Obszarze Metropolitarnym w ramach którego gmina podejmuje wspólne przedsięwzięcia i stara się o dofinansowanie unijne.
– Pieniądze na inwestycje w ramach wdrażania planu gospodarki niskoemisyjnej są już w praktyce dla gminy przyznane. To ponad 4,5 mln złotych. Idea tego projektu zakłada montaż na budynkach mieszkalnych kolektorów słonecznych i ogniw fotowoltaicznych a także budowę przydomowych pomp ciepła. W planach jest jeszcze termomodernizacja budynków użyteczności publicznej – mówi wójt Ryszard Nowakowski. – Choć pieniądze są już na ten cel zarezerwowane, to gmina musi najpierw opracować tzw. plan gospodarki niskoemisyjnej i zapytać mieszkańców, czy będą zainteresowani podobnymi inwestycjami.
Wójt Parzęczewa twierdzi, że każdy mieszkaniec, który chciałby zamontować na dachu swojego domu solary lub też zainwestować w pompę ciepła, może liczyć na 70-procentowy upust.
– Dla przykładu, jeśli mieszkaniec chce kupić solary warte ok. 10 tys. złotych, to z prostego rachunku wynika, że wykłada jedynie ok. 3 tys. złotych. Pompy ciepła to droższa inwestycja. Koszt jednego takiego urządzenia to 50 – 60 tys. zł. Oczywiście gmina zaproponowałaby korzystną formę spłaty, na przykład w formie ratalnej – słyszymy.
Co na to mieszkańcy? Czy są zainteresowani eko-inwestycjami?
– Musiałbym mieć dokładną informację z urzędu, choć przyznaję, że projekt jest ciekawy. Większość mieszkańców raczej wie co to są solary, ale kłopot na pewno będzie z tymi pompami cieplnymi. Mój sąsiad zainwestował w takie urządzenie. Nie wiem, czy jest zadowolony – mówi Krzysztof Eljasik.
– Pompę cieplną kupiliśmy z mężem jakiś rok temu. Oszczędności są spore, nawet 50-procentowe – przyznaje Bożena Kurtasińska. – Zasada działania pompy jest prosta. Robi się kilka odwiertów a później z wnętrza ziemi pobierane jest ciepło, które za pośrednictwem wody ogrzewa kaloryfery w mieszkaniu. Nie martwimy się już o węgiel a poza tym ta technologia jest czysta i bezobsługowa.
Czasu na podjęcie decyzji przez mieszkańców gminy wcale nie jest tak dużo. Do końca lutego przyszłego roku powstać ma dokumentacja techniczna. Planowane rozpoczęcie inwestycji, to początek 2016 roku.
tekst i fot. (stop)