Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Kto do rady „Łęczycanki”?

Stara radaAż 38 osób zgłosiło swoją chęć bycia w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Łęczycanka”. Szansę ma tylko ośmiu kandydatów.
Do 8 listopada kandydaci do Rady Nadzorczej SM „Łęczycanka” mogli składać swoje zgłoszenia. Poprzedni radni w większości zrezygnowali ze swoich stanowisk, pozostali musieli poddać się pod osąd spółdzielców. Na walnych nadzwyczajnych zadecydowano, że w RN pozostaną Waldemar Augustyniak i Krzysztof Urbański. Kto zajmie miejsca obok nich? Okaże się na wyborach uzupełniających, które odbędą się 25, 26 i 27 listopada.
Rada powinna liczyć dziesięciu członków. Wśród kandydatów pojawiły się osoby aktywnie uczestniczące w „porządkowaniu” struktur Łęczycanki, jak i również kandydatury, które wzbudzają wiele kontrowersji. Śledzący od lat losy Łęczycanki radny Zenon Koperkiewicz ostro komentuje niektórych potencjalnych członków.
– To lobbyści i monopoliści ciepła – komentuje kandydatury Włodzimierza Bakalarza i Witolda Gajewskiego. – Pan Bakalarz zasiada w radzie PEC-u, które zaopatruje w ciepło całą spółdzielnię. To sprzeczność interesów. Liczę na rozsądek mieszkańców przy wyborze.
– Część tych osób znam, a część nie, ale to nie jest najważniejsze. Ważne jest, aby byli to ludzie, którym zależy na rozwoju spółdzielni – mówi Krzysztof Urbański. – Mam nadzieję, że zostaną wybrani tacy z odpowiednim wykształceniem, doświadczeniem i merytorycznym przygotowaniem, z którymi będzie można sensownie dyskutować i współpracować. Oby wygrali najlepsi.
Tekst i fot. (kb)