Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Krytyka prezesów SM

06Suchej nitki na prezesie spółdzielni „Łęczycanka” i jego zastępcy nie zostawia Marianna Popielarczyk, która uważa, że prezesi nie nadają się do rządzenia spółdzielnią.
Pani Marianna ma sporo zastrzeżeń a w ostatnim czasie jej cierpliwość się skończyła.
– Mój balkon został zgłoszony do udziału w konkursie na najładniejszy balkon. Nie chciałam tego, ale ostatecznie córka mnie namówiła. W ubiegłym roku zajęłam pierwsze miejsce. Co okazało się tym razem? Zostałam zdyskwalifikowana. To się w głowie nie mieści jak zostałam potraktowana. Chodzi o to, że na walnych zgromadzeniach najgłośniej krzyczałam przeciwko zastępcy prezesa, panu Podawczykowi. Uważam, że drugi prezes nie jest potrzebny. Był w komisji konkursowej, która oceniała najładniejsze balkony. Przypuszczam, że dlatego mój balkon w ogóle nie był brany pod uwagę – twierdzi Marianna Popielarczyk.
Co na ten zarzut odpowiada zastępca prezesa?
– Balkon pani Popielarczyk nie został zdyskwalifikowany z udziału w konkursie na najładniejszy balkon 2015 roku. Przykro mi, że pani tak to odebrała. Zgłoszenie zostało przyjęte, balkon sfotografowany i oceniony przez komisję konkursową. Komisja była trzyosobowa, więc oskarżenia o  dyskwalifikację są bezpodstawne. Po prostu  w tym roku nie zajął nagradzanego miejsca. Wszystkie zgłoszone do konkursu balkony miały swój urok a dla ich właścicieli były na pewno najpiękniejsze – komentuje Arkadiusz Podawczyk, zastępca prezesa zarządu. –  Chcę przypomnieć, że  w ubiegłym roku w organizowanym  po raz pierwszy  w SM „Łęczycanka” konkursie na najładniejszy balkon pani Popielarczyk zajęła pierwsze miejsce. W tym roku wygrała inna lokatorka, której balkon był najładniejszy.
Pani Marianna mówi, że sprawa balkonu to tylko poboczny wątek. Uważa, że niesprawiedliwe jest zróżnicowanie w opłatach za garaże.
– Na ul. Konopnickiej płaci się 35gr/mkw. garażu stawki eksploatacyjnej, na Belwederskiej płacimy 70gr/mkw. Dlaczego? – pyta M. Popielarczyk. – Prezesi nie nadają się do rządzenia naszą spółdzielnią, bo nie mieszkają w jej zasobach, nie żyją jej problemami tak jak sami spółdzielcy i tak naprawdę sprawy spółdzielni nie dotyczą ich osobiście. Nie myślą o biednych ludziach, którzy często nie mają na chleb.
Na te zarzuty odpowiada z kolei prezes Pacholski.
– Opłata czynszowa dla garaży znajdujących się w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej „Łęczycanka” rzeczywiście jest zróżnicowana. Wynika to przede wszystkim z innych potrzeb remontowych, czy różnego stanu technicznego przyległych terenów. Różnica ta spowodowana jest również ujemnym saldem na funduszu remontowym na poszczególnych kompleksach garażowych, które zostało wygenerowane do roku 2013. Od najbliższej środy rozpoczynamy spotkania z właścicielami garaży, na których będziemy rozmawiać m.in. o finansach czy planach remontów i oczekiwaniach spółdzielców w tym temacie. Każdy zainteresowany może przyjść i porozmawiać z nami o swoich wątpliwościach czy zastrzeżeniach– informuje Jarosław Pacholski, prezes SM „Łęczycanka” – Jako przedstawiciel zarządu uważam, że każdy z członków S.M. Łęczycanka ma prawo do oceny pracy prezesów. Jednak w moim przekonaniu przytoczone przez panią Popielarczyk argumenty nie powinny być merytoryczną podstawą do takiej oceny. Nasuwa się pytanie: czy lekarz, który nie choruje na tą samą chorobę, co pacjent może go skutecznie wyleczyć albo hydraulik, który nie mieszka w budynku spółdzielni może usunąć fachowo awarię? Z jednej strony wypowiedź pani Popielarczyk odbieram, jako “wycieczkę personalną” i próbę dyskredytacji na siłę pracy zarządu, a nie jako obiektywną ocenę wyników naszych decyzji. Z drugiej zaś strony, patrząc z perspektywy mijających ponad dwudziestu miesięcy pracy obecnego zarządu, ocena ta stanowi pewnego rodzaju laurkę, gdyż na początku mojej pracy takich zarzutów pani Popielarczyk podnosiła przynajmniej kilkadziesiąt – teraz pozostały tylko cztery – także jako zarząd “idziemy w dobrym kierunku”.
(ms)