Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Kowboj z Łęczycy

kowboj2Zawsze nosi charakterystyczne kapelusze. Z dużym rondem, w stylu westernowym. Ubiór podkreśla charakter Zbigniewa Wichrowskiego. Twardego faceta, który w życiu już niejedno przeszedł. Mówią o nim kowboj.
– Białe jest białe a czarne jest czarne. Nie uznaję kompromisów. Mam zasady, którymi się kieruję w życiu – słyszymy.
Łęczycki kowboj o swoim mieście mówi „dziki zachód”.
– Nie mogę patrzeć na obłudę niektórych przedstawicieli naszych władz. Dochrapali się stanowisk a zwykłym mieszkańcom nie pomagają. To mnie boli. Często spaceruję ulicami i widzę ile jeszcze trzeba zrobić dla Łęczycy. Czasy są takie, że biedni są wykorzystywani. Bogaci nie liczą się z ubogimi. Wartościami są teraz pieniądz i cwaniactwo.
Z. Wichrowski jest byłym górnikiem. Pracował jako sztygar. Praca nauczyła go, że trzeba być twardym.
– Było ciężko. Aby zarobić na chleb, trzeba było wylać sporo potu. Zostałem wychowany na człowieka, który daje z siebie wszystko i dla którego sprawiedliwość i honor są najważniejsze. Być może faktycznie nadawałbym się do czasów, w których rządzili w miasteczkach szeryfowie. Zresztą bardzo lubię oglądać stare westerny. Tam zasady były jasne. Dobro zwyciężało ze złem.
Po rozmowie z dziennikarzem pan Zbigniew zawadiacko nałożył kowbojski kapelusz. Pewnym krokiem wyszedł z redakcji, by na łęczyckich ulicach tropić niesprawiedliwość.
(stop)