Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

dolina skrzatów
Gm. Parzęczew Powiat zgierski Temat główny Warto przeczytać

Już niedługo otwarcie. Skrzaty pracują, sąsiedzi się denerwują

Na początek lipca zapowiadane jest otwarcie „Doliny Skrzatów” w Chociszewie. Inwestycja wciąż budzi kontrowersje. Negatywnie o inicjatywie wypowiadają się głównie ci mieszkańcy, których domy położone są najbliżej właśnie powstającej skrzaciej wioski.

W miejscowości wciąż wiszą banery zawieszone przez protestujących. Krytyka nie zahamowała jednak inwestycji, a wręcz przeciwnie. Prace szybko posuwają się naprzód.

– To jest nasza pasja, nasze wymarzone miejsce. Dlatego nie odczuwamy zmęczenia – mówi z uśmiechem Konrad Dzięcielewski, pomysłodawca „Doliny Skrzatów”. – Oczywiście byłoby lepiej, aby relacje z najbliższymi sąsiadami układały się dobrze. Ubolewam nad tym, że jest inaczej. Próbowałem porozmawiać z oponentami, ale bezskutecznie. Jedna z pań groziła mi nawet policją.

– Rzeczywiście, tak powiedziałam, że wezwę policję. Nie chciałam rozmawiać, a ten pan nie odpuszczał. Dlatego usłyszał ode mnie, że jak mnie nie zostawi w spokoju, to zadzwonię po funkcjonariuszy – usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek, która wywiesiła na ogrodzeniu swojej posesji duży baner z protestem wobec „Doliny Skrzatów”.

K. Dzięcielewski – jak usłyszeliśmy – po takiej reakcji zaniechał dalszych prób złagodzenia napięcia.

– Robimy swoje – dodaje pasjonat skrzatów. – Mam nadzieję, że nasi przeciwnicy już niedługo sami przekonają się o tym, iż „Dolina Skrzatów” nie stanowi dla nich żadnego zagrożenia. To jest cicha, ekologiczna i prospołeczna inicjatywa. Planujemy wystartować z początkiem przyszłego miesiąca. Pomimo tych protestów, trzeba dodać bardzo symbolicznej grupy, cieszę się z tego, że mamy za sobą większość. Niektórzy mieszkańcy pomagają nam w pracach.

Trzeba przyznać, że rzeczywiście robota pali się w rękach. Wioska skrzatów nabrała już realnych kształtów.