Dopalacze w Ozorkowie
Krzysztof Szerląg, wychowawca z ośrodka Monar, przedstawił samorządowcom zatrważające dane na temat dostępności narkotyków. Stwierdził, że dopalacze jest łatwiej kupić niż alkohol.
– Gwałtownie rośnie liczba młodych osób, które mają problemy z narkotykami. Ostatnio niestety ponownie mamy do czynienia z powrotem dopalaczy. Gdy organizowałem pierwsze mityngi z uzależnionymi osobami, to na spotkania przychodziły trzy osoby. Teraz jest ich piętnaście – mówi pracownik Monaru. – Dopalacze są dostępne i praktycznie łatwiejsze do kupienia od alkoholu. Sprzedawca procentów zazwyczaj pyta klienta o wiek. W przypadku dopalaczy takich pytań nie ma.
Radni chcieli wiedzieć, gdzie w Ozorkowie sprzedawane są dopalacze.
– Takim handlem trudni się coraz więcej dilerów, którzy sprzedają narkotyki w swoich mieszkaniach. Oczywiście informacje o tym gdzie można kupić dopalacze dostępne są też w internecie – poinformował samorządowców K. Szerląg, który dodał, że po narkotyki sięgają coraz młodsi ludzie.
O problemie z narkotykami wśród uczniów mówiła również niedawno na łamach Reportera Ewa Pałasz, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Ozorkowie. Poradnia coraz częściej pomaga młodym osobom uzależnionym od używek.
– Przychodzą do nas rodzice uczniów ostatnich klas szkół podstawowych, którzy mają ogromny problem. Okazuje się, że ich dziecko zaczęło już eksperymentować z narkotykami. W gimnazjach problem z narkotykami jest jeszcze większy a w liceum staje się czymś powszechnym – powiedziała nam E. Pałasz.
Wydaje się, że na tle takich wypowiedzi potrzebne są bardziej zdecydowane działania policji.
(stop)






