Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Powiat łęczycki Łęczyca

Burmistrz idzie do sądu!

03Apel grupy łęczyckich radnych miejskich o rezygnację burmistrza Krzysztofa Lipińskiego z pełnionej funkcji odbił się w mieście głośnym echem (o sprawie pisaliśmy w poprzednim numerze Reportera). Na nadzwyczajną sesję miejską zwołaną w tej sprawie w ubiegłym tygodniu przyszło wielu mieszkańców. Niestety, wszyscy byli rozczarowani, bo nikt nie miał możliwości, żeby się wypowiedzieć przed podjęciem przez radnych uchwały.
Kazimierz Stoliński, Wojciech Bogusiewicz, Andrzej Śnieg czy Wiesława Kaczmarek – łęczycanie obecni podczas sesji w magistracie zgodnie przyznali, że w tak ważnej sprawie powinni mieć możliwość wypowiedzenia swojego zdania. Wszyscy byli też zaskoczeni tym, że sesja trwała dosłownie kilka minut.
W sesji uczestniczyło 9 radnych opozycyjnych, którzy opowiedzieli się za uchwałą dotyczącą rezygnacji burmistrza.
– Nie jestem członkiem klubu „Od Nowa”,  ale pod projektem uchwały się podpisałem i głosowałem za jej przyjęciem. Oczywiście, z formalnego punktu widzenia uchwała ta nie ma mocy wykonawczej, ale my to wiemy, chcemy jedynie dać sygnał mieszkańcom Królewskiego Miasta, że nie zgadzamy się z takim postępowaniem burmistrza – wyjaśniał przewodniczący RM, Paweł Kulesza – Jak wskazujemy w uzasadnieniu do uchwały, nie może tak być, że nie ma żadnej współpracy z radą miejską, radni nie otrzymują ważnych informacji dotyczących działalności samorządu. Lipiński nie jest obecny na sesjach i komisjach rady, czego potwierdzeniem jest jego dzisiejsza nieobecność
Dlaczego burmistrz Krzysztof Lipiński nie zdecydował się przyjść na wtorkową sesję?
– Nie uczestniczyłem w tej awanturze, bo chcę jak najmniej angażować się w konflikty prowokowane przez miejskich radnych. Sesje i komisje rady miejskiej przerodziły się ostatnio w coś na kształt posiedzeń komisji śledczych, podczas których radni zamiast rozmawiać o problemach miasta i podejmować sprawnie decyzje leżące w obszarze ich kompetencji, przesłuchują godzinami pracowników urzędu miejskiego i toczą jałowe dyskusje niezwiązane z porządkiem obrad – wyjaśnia burmistrz. – Tak było i tym razem, zwołana z naruszeniem przepisów sesja dotyczyła uchwały, której uzasadnienie było zbudowane w większości na kłamstwach. Takie działania podejmowane przez część radnych z klubu „Od Nowa” i związanych z przewodniczącym Kuleszą mają na celu przedstawienie sytuacji w jak najgorszym świetle, najczęściej kompletnie wbrew faktom, czym wprowadza się opinię publiczną w błąd.
Choć burmistrz na sesję nie przyszedł, niedługo po jej zakończeniu wydał oświadczenie, w którym zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury i wystąpi na drogę sądową o zadośćuczynienie w związku z naruszeniem przez wnioskodawców jego dobrego imienia. Zapewnia też, że z pełnionej funkcji nie zamierza rezygnować.
(zz, mku)