100 tysięcy zł odprawy dla byłego burmistrza!

Opublikowano: 8 grudnia, 2014

olszewski1-Władze miasta muszą zwrócić do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi sporą sumę pieniędzy za błędy popełnione podczas realizacji zadania „Przywrócenie dawnej świetności Łęczyckiej Starówce sposobem na poprawę warunków życia mieszkańców miasta”. Gdyby tego było mało, okazało się, że były burmistrz otrzyma łącznie prawie 100 tys. zł odprawy.
Czwartkowa nadzwyczajna sesja rady miasta wymagała pośpiechu i podjęcia stosownej uchwały, w której to radni wyrazili swoja zgodę na zwrot prawie 70 tys. zł z dotacji. Sytuacja była patowa – pieniądze musiały zostać zwrócone, mimo że nikomu ten pomysł się nie podobał, w przeciwnym razie miasto poniosłoby znacznie większe straty. Nieprawidłowości dotyczyły głównie wykonania zamówień publicznych.
– Chcę dowiedzieć się, kto był odpowiedzialny za realizację tego projektu i czy ludzie, przez których doszło do tej sytuacji będą w jakiś sposób teraz w tym uczestniczyć? – dopytywał radny Krzysztof Urbański.
Jak się okazało, osoby odpowiedzialnej za zaistniałe nieprawidłowości nie ma.
– W realizacji zadania brało udział kilka referatów, każdy z nich miał określoną funkcję. Piecze nad całością sprawował referat inwestycji i rozwoju miasta. Jego kierownikiem był Sławomir Głodek, który nie świadczy już stosunku pracy – poinformowała Renata Brygier, sekretarz miasta. Informacja o wypowiedzeniu umowy o pracę przez byłego kierownika referatu oraz płatne 3 miesiące bez świadczenia stosunku pracy również wzbudziła poruszenie na sali.
– Olszewski zrobił Głodkowi 3- miesięczne wakacje za które będą płacić łęczycanie, czy nas na to stać? Z czym my mamy do czynienia z punktu widzenia etycznego i moralnego? – komentował wzburzony radny Urbański. – Teraz nie ma winnego, a my zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym.
– Takie działania poprzednich władz są niemoralne i jest to chwyt poniżej pasa dla naszego budżetu – podsumował Zenon Koperkiewicz, przewodniczący rady miasta.
Kolejnym kontrowersyjnym punktem spotkania była informacja o sumie pieniędzy, jakie przysługują Andrzejowi Olszewskiemu z tytułu zakończenia pracy na stanowisku włodarza miasta.
Odprawa emerytalna to kwota 62 280 zł, odprawa z tytułu zakończenia kadencji wynosi 31 140 zł oraz ekwiwalent za 11 niewykorzystanych dni urlopu to dodatkowe 5 481, 52 zł. Łącznie jest to suma 98 901, 52 zł brutto. Radni zwrócili uwagę, że były burmistrz rozwiązał umowę z łęczyckim szpitalem tuż przed zakończeniem kadencji włodarza Łęczycy, co spowodowało, że ostatnim miejscem zatrudnienia przed emeryturą był urząd miejski, który w tej sytuacji zobligowany jest do wypłacenia odprawy emerytalnej.
– Z jakiego powodu nagle Andrzej Olszewski zrezygnował z przejścia na emeryturę z ZOZ-u? Może tam odprawa była niższa, a może ze względu na wieloletnie związanie ze szpitalem, nie chciał obciążać swoją odprawą budżetu ZOZ-u i wolał obciążyć nią łęczycan? Tego nie wiem i być może nigdy się nie dowiem – skomentował Krzysztof Lipiński, burmistrz Łęczycy.
Podsumowując te wszystkie kwoty, czyli zwrot dotacji do Urzędu Marszałkowskiego, odprawy A. Olszewskiego oraz 3-miesięczną, kierowniczą pensję S. Głodka, uzyskamy łącznie prawie 200 tys. zł. To duży odpływ gotówki z budżetu miasta. Ciekawe, czy odczują to mieszkańcy.
(MR)


Możliwość komentowania jest wyłączona.