„To górale nas podpalili”…

W nocy spłonął samochód należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Aktywiści zarzucają góralom podpalenie.
W mediach społecznościowych można przeczytać:
„ w odwecie za walkę o konie z Morskiego Oka podpalili nas! Odkąd jesteśmy z Bukowinie Tatrzańskiej jesteśmy przez oprawców śledzeni, wygrażają nam śmiercią i grożą spaleniem ośrodków! Domagamy się pilnego i niezależnego śledztwa oraz ochrony policyjnej! Uderzyliśmy w największy tatrzański układ korupcyjno-mafijny! Zlecamy najlepszym w Polsce prawnikom śledzenie wszyskich hejtów, gróźb i zniesławień w trybie całodobowym! i będziemy walczyć prawnie z każdą zakałą!
Czekamy na miejscu na reakcję @policja_zakopane Komenda Główna Policji MSWiA Ministerstwo Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska Urszula Zielinska Od prawie dwóch godzin od zdarzenia na miejsce nie dojechali jeszcze śledczy oraz technicy kryminalistyki… Jak widać w Zakopanem z szybkością światła wychodzi policji wyłącznie skuwanie w kajdany protestujących, towarzyszenie im w drodze do toalety oraz szarpanie i siniaczenie obywateli walczących o normalność!
Będziemy wdzięczni za wszelką pomoc w walce z tą lokalną patologią, układem i mafią!”
fot. DIOZ/facebook








