Potomkowie tarpanów pielęgnują krajobraz w Łódzkiem

konie

Są łagodne, odporne na choroby i niezwykle wytrzymałe. W siedzibie Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego w Moszczenicy mieszka stado 30 koników polskich. Te wyjątkowe zwierzęta wykonują ważną, ale jakże smaczną pracę. Na co dzień zapobiegają zarastaniu moszczenickich łąk i dbają o ich bioróżnorodność.  

Koniki polskie osiągają do 130 cm w kłębie i ważą około 400 kg. To potomkowie wymarłych już dzikich tarpanów. Ich znakiem rozpoznawczym jest czarna pręga na grzbiecie.

– Historia tej rasy sięga do przełomu XVIII i XIX wieku. Hrabia Zamoyski próbował wówczas odtworzyć populację tarpana krzyżując ze sobą osobniki, które najbardziej go przypominały. W ten sposób powstał konik polski, mający wszystkie najważniejsze cechy swojego przodka. To rasa wręcz stworzona do pracy na przykład przy gospodarstwie rolnym – Maciej Sobański z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego.

 Koniki polskie, podobnie jak tarpany, są bardzo łagodne, wytrzymałe i odporne na choroby. Świetnie radzą sobie na dworze, niezależnie od pory roku. W siedzibie Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego w Moszczenicy mają do dyspozycji aż 40 hektarów łąk i lasów.

– Ta rasa nie potrzebuje stajni, żyje na świeżym powietrzu i tutaj też się rozmnaża. Koniki polskie kryją się w lasach, pod drzewami, a zimą przed mrozem chroni je gruba sierść. U nas w Moszczenicy mają wiatę, ale traktują ją bardziej jak ciekawostkę – zaznacza Maciej Sobański.

Koniki polskie żywią się głównie trawą, choć nie pogardzą też młodymi listkami i korą drzew. W Moszczenicy zajmują się pielęgnacją krajobrazu.

 – Ich podstawowym zadaniem jest wykaszanie łąk między drzewami. Mają nieposkromiony apetyt, więc świetnie się do tego nadają. Łąka, przy której stoimy jeszcze dwa dni temu była cała zarośnięta. Dziś zostały zaledwie kilkucentymetrowe kępki trawy – podkreśla Maciej Sobański.

Koniki polskie do Moszczenicy zostały sprowadzone prawie 30 lat temu. Wówczas było ich 8, dzisiaj stado liczy 30 osobników.

– Ciąża klaczy trwa około 340 dni, czyli niemal rok. Źrebięta rodzą się w marcu i kwietniu. Co ciekawe, już 9 dni po porodzie, klacz wchodzi w ruję i jest ponownie gotowa do zapłodnienia. Klacz rodzi sama, a w tym czasie stado ją osłania i chroni. Później każdy koń wita się z nowonarodzonym źrebakiem – opowiada Maciej Sobański.

Koniki polskie w Moszczenicy nie są oswojone, a ich codzienne naturalne zachowania obserwują podczas zajęć uczniowie z klasy technicznej o profilu konnym z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego imienia Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Wolborzu.

– Staramy się nie ingerować w ich codzienne zwyczaje i funkcjonowanie. Nie podkuwamy ich, dokarmiamy je tylko zimą, zapewniamy im dostęp do wody i opieki medycznej. Te piękne zwierzęta wiodą tu szczęśliwe życie na łonie natury – podkreśla Maciej Sobański.

ms/pm lodzkie.pl

Grzyby giganty! Czas
Wielki pożar na Wid