Niby zwykłe tuje a ile jest emocji…

Urząd miasta w Łęczycy poinformował o nasadzeniach wzdłuż chodnika od strony ul. Bitwy nad Bzurą przy zalewie. W tym miejscu pojawił się szpaler zielonych drzewek, dokładnie tui.
„Nie tylko podnosi to estetykę miejsca, ale z czasem przysłoni nieestetycznie wyglądający mur. Dzięki nasadzeniom spacer nad zalewy stał się przyjemniejszy nie tylko dla mieszkańców, ale też turystów. Prace zostały wykonane przez Jednostkę Budżetową „Zieleń Miejska” w Łęczycy. Wkrótce zaczną pojawiać się również drzewa i krzewy na terenie tworzonego skweru” – poinformował magistrat.
No i się zaczęło. W internecie zawrzało. Okazało się bowiem, że niektórzy mieszkańcy krzywą patrzą na tuje.
„Niestety tuje są najgorszą możliwą opcją do nasadzania i zastanawia mnie, czy osoba decyzyjna w tej sprawie ma podstawową wiedzę na temat ekologii. Tuje są gatunkiem obcym naszemu ekosystemowi, które nie dostarczają naszym ptakom i owadom pokarmu. Ich system korzeniowy zdusi wszelką konkurencję wokół siebie, a na dodatek rośliny te zawierają trujący tujon. Poza tym, wyglądają po prostu brzydko, jak na cmentarzu. Mało mamy naszych rodzimych pięknych gatunków drzew i krzewów?” – pyta jeden z internautów.
„Naprawdę cieszycie się z tych tui. A wiecie, że te piękne drzewka mają najwięcej kleszczy” – dodaje kolejny mieszkaniec.
„Po co to. Dla kogo. Altanki zdemolowane, grille porozbijane, zastanówcie się nad tym wszystkim. Forsa pójdzie w błoto” – to kolejny wpis na profilu facebookowym urzędu.
Niektórzy pytali nawet, czy wsadzone tuje… pochodzą z Polski.
Warto jednak zaznaczyć, że komentujący nasadzenia w większości chwalą inwestycje miasta. Pozytywnych komentarzy nie brakuje, a Łęczycanie cieszą się – jak sami piszą – z atrakcyjnego, zielonego szpaleru drzewek.



