Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski

Zawiadomił prokuraturę. Burmistrz w opałach

jeden

Burmistrz Jacek Socha tuż przed zbliżającymi się wielkimi krokami wyborami samorządowymi znalazł się w sporych kłopotach. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa może mu poważnie utrudnić walkę o ponowną kadencję. Kto miał na tyle odwagi, aby skarżyć włodarza miasta? Czego dotyczy sprawa?
– Nie mogłem już dłużej z tym zwlekać. Musiałem pójść z tym do prokuratury – mówi Andrzej Sokołowski, który wraz z dwójką innych mieszkańców napisał na burmistrza do organów ścigania.
Pan Andrzej od kilku lat jest zegarmistrzem. Wiadomo już, że zamierza ubiegać się o burmistrzowski fotel. Widać, że przedwyborcza walka rozpoczęła się w Ozorkowie.
– Byłem na sesji podczas której omawiany był kontrowersyjny temat związany z inwestycją przy ul. Starzyńskiego. Dla mnie jest jasne, że burmistrz kryje niezgodne z prawem działania miejscowego biznesmena. Rada nie zdołała przyjąć wniosku o skierowaniu sprawy do prokuratury, zrobiłem więc to ja. Jeśli chodzi o uczciwość jestem bezkompromisowy. Tym bardziej burmistrz powinien kierować się jasnymi zasadami – słyszymy od A. Sokołowskiego.
Czego dotyczy zawiadomienie do prokuratury?
Andrzej Sokołowski wraz z Marianem M. i Sylwestrem Ch. (nazwiska do wiadomości redakcji) złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na poświadczeniu w starostwie powiatowym w Zgierzu nieprawdziwego oświadczenia przez Toniego K. (nazwisko do wiadomości redakcji) oraz niedopełnieniu obowiązków przez burmistrza Ozorkowa.
„Burmistrz posiadający informację o popełnionym przestępstwie i będący stroną w sprawie nie zrobił nic, ażeby powiadomić organy ścigania o zaistniałej sytuacji. Urząd miasta zawarł umowę dzierżawy nieruchomości położonej przy ul. Starzyńskiego w Ozorkowie. Przedmiot dzierżawy zgodnie z umową miał być przeznaczony na cele składowe i przemysłowe. Na powyższej nieruchomości został stworzony parking na potrzeby znajdującego się obok budynku z lokalami przeznaczonymi pod wynajem. Toni K. oraz jego prokurent w złożonych oświadczeniach skierowanych do starostwa napisali, że dysponują terenem na cele budowlane, co okazało się nieprawdą” – czytamy w zawiadomieniu do prokuratury.
– Na działce został wzniesiony budynek z lokalami usługowymi. Nieprawdziwe oświadczenie całkowicie zmieniło sposób budowy i realizację powstałej inwestycji. Z informacji uzyskanej ze starostwa powiatowego w Zgierzu wiadomo, że urząd miasta w Ozorkowie był przez cały czas stroną w procesie budowlanym i był mu wiadomy zakres prac budowlanych oraz plan budowy parkingu. Zatem brak reakcji burmistrza należy rozpatrywać jako niedopełnienie obowiązku stania na straży prawidłowego realizowania umowy dzierżawy oraz ukrywania możliwości popełnienia przestępstwa – uważa Andrzej Sokołowski.
Toni K. twierdzi, że inwestycja przy ul. Starzyńskiego realizowana była zgodnie z prawem. O komentarz poprosiliśmy burmistrza.
– Działania podjęte przez pana Sokołowskiego oceniam jedynie jako element walki politycznej. Osoby, które złożyły zawiadomienie, nie znają obowiązującego prawa. Organem właściwym do oceny prawdziwości i zgodności z prawem oświadczenia o tytule prawnym do dysponowania nieruchomością na cele budowlane jest starosta zgierski, a nie burmistrz. Jednoznacznie podkreślam, że oświadczenie o tytule prawnym do dysponowania nieruchomością na cele budowlane składa się do starosty, a nie do burmistrza. To właśnie starosta, a nie burmistrz, wydaje pozwolenie na budowę i sprawdza kompletność i prawidłowość dokumentów załączonych do wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę. Mam nadzieję, że postępowanie prowadzone przez prokuraturę w związku ze złożonym doniesieniem zostanie szybko zakończone. Informuję, iż po jego zakończeniu podejmę działania prawne przeciwko osobom, które złożyły wspomniane doniesienie do prokuratury – mówi burmistrz Jacek Socha.
tekst i fot. (stop)