Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski Temat główny Warto przeczytać

W Ozorkowie trwa spór o ciepło!

Grzegorz Stasiak, prezes Ozorkowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, przypuszcza, że władze miejscowej spółdzielni mieszkaniowej dają zielone światło na przykręcanie ciepła w blokach. Szef przedsiębiorstwa komunalnego mówi o grupie spółdzielców, która dopytuje w komunalne dlaczego w mieszkaniach jest chłodno.

– Całkiem niedawno zaczepił mnie na ulicy pewien lokator spółdzielczego bloku, który stwierdził, że coś słabo grzejemy. Nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony takim stwierdzeniem. OPK dostarcza ciepło według najwyższych standardów jakościowych. Dlatego odpowiedziałem mieszkańcowi, aby w sprawie chłodnego mieszkania udał się na Staszica 1, tam gdzie jest siedziba spółdzielni mieszkaniowej – mówi prezes G. Stasiak.

Sprawa ciepła budzi ogromne kontrowersje. Tym bardziej, że znaczna część spółdzielców pamięta czasy, gdy w porach późnonocnych spółdzielnia przykręcała temperaturę, w kranach płynęła zimna woda.

– To był fakt. Z reguły takie praktyki były po godzinie 24. Wydaje mi się, że władze spółdzielni nadal chcą zaoszczędzić i zdarza się, że sterują ciepłem – słyszymy od szefa ozorkowskiej komunalki.

Piotr Piętka, prezes spółdzielni mieszkaniowej, negatywnie ocenia słowa Grzegorza Stasiaka.

– Nie ma mowy, abyśmy celowo przykręcali kurki z ciepłem. Jestem przekonany, że pan Stasiak uprawia w ten sposób marketing i chce po prostu sprzedać więcej ciepła. Jednak spółdzielnia kupuje tyle ciepła, ile potrzeba. W tej sprawie ciekawe jest to, że jeszcze ani razu prezes OPK nie spotkał się ze mną i nie zasygnalizował bezpośrednio problemu. Oczywiście tak naprawdę problemu z niedogrzanymi mieszkaniami spółdzielnia nie ma – twierdzi P. Piętka.

Prezes SM w Ozorkowie przyznaje, że kilka lat temu spółdzielnia rzeczywiście sterowała ciepłem.

– Regulowanie temperaturą w porach nocnych miało obniżyć koszty i takie działania były wtedy omawiane ze spółdzielcami. Po zakończonych termomodernizacjach bloków zdecydowaliśmy, że takie działania nie będą już podejmowane. Ustaliliśmy, że temperatura minimalna w mieszkaniach spółdzielczych ma wynosić 21 stopni C. I tego się trzymamy.

Spółdzielnia mieszkaniowa w Ozorkowie rzeczywiście zainwestowała potężne środki w termomodernizację bloków. Zauważa to szef przedsiębiorstwa komunalnego.

– Trzeba przyznać, że spółdzielnia wykonała profesjonalnie to zadanie. Bloki zostały docieplone i był wykonany audyt energetyczny – usłyszeliśmy.

W wyniku tych działań spółdzielnia zmniejszyła zapotrzebowanie mocy cieplnej.