Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski Temat główny Warto przeczytać

W jaki sposób w przedszkolach i szkołach zorganizowane zostaną zajęcia?

Rok szkolny za pasem i niestety wciąż trzeba zmagać się z pandemią koronawirusa. Specjaliści zapowiadają drugą falę zakażeń. Jak ma w takiej sytuacji wyglądać edukacja? W urzędzie miasta w tym tygodniu burmistrz rozpoczął serię spotkań z dyrektorami placówek oświatowych.

Rozmowy nie są łatwe, bo oprócz obostrzeń związanych z COVID-19 jest jeszcze masa innych trudnych tematów – na przykład podwyżek dla nauczycieli. Jednak rodziców interesuje głównie to, w jaki sposób w przedszkolach i szkołach zorganizowane zostaną zajęcia.

– Mamy jeszcze trochę czasu, aby wypracować wspólne stanowisko, które, mam nadzieję, będzie satysfakcjonować zarówno grono pedagogiczne, jak i rodziców – mówi burmistrz Jacek Socha.

Dyrektorzy szkół muszą mierzyć się z gąszczem przepisów, które zostały przygotowane w związku z panującą pandemią. Czeka ich trudne zadanie, bo niektóre zalecenia są sprzeczne z poprzednimi, a inne np. ograniczają swobodę szefa placówki co do organizacji jej pracy. Dotyczy to m.in. funkcjonowania szkół w powiatach z szerszymi obostrzeniami epidemicznymi i w trybie mieszanym (częściowo zdalnie). Dyrektorzy obawiają się, że rozmywanie odpowiedzialności w praktyce sparaliżuje działalność placówek.

Rząd najpierw przedstawił wspólne wytyczne resortów edukacji narodowej i zdrowia oraz głównego inspektora sanitarnego. Dodatkowo przygotowano pięć rozporządzeń, na podstawie których te wytyczne będzie można zastosować. Na koniec wydano jeszcze zalecenia GIS dla szefów placówek oświatowych. Na podstawie tych wszystkich dokumentów szkoły muszą wydać swoje własne regulacje, które mają być uszczegółowieniem trzech wariantów nauki w roku szkolnym 2020/2021. A to nie jest łatwe, bo muszą brać pod uwagę opinie wielu stron.

Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej, chce, aby wszyscy uczniowie wrócili już do stacjonarnej nauki. Ale część rodziców wciąż apeluje o ograniczenie tradycyjnej formy.

Niepokój odczuwają również rodzice przedszkolaków.

– Nie wyobrażam sobie powrotu mojego dziecka do przedszkola – mówi ozorkowianka. – Codziennie w Polsce wciąż wykrywanych jest kilkaset nowych przypadków zachorowań. Nawet jeśli rodzic nie boi się o zdrowie własne lub swojego dziecka, bo ma dobrą odporność, to wie, że jego dziecko może zarazić inne, które jest bardziej chorowite.

Zgodnie z wytycznymi personel opiekujący się dziećmi i pozostali pracownicy powinni być zaopatrzeni w indywidualne środki ochrony osobistej – jednorazowe rękawiczki, maseczki na usta i nos, a także fartuchy z długim rękawem (do użycia w razie konieczności np. przeprowadzania zabiegów higienicznych u dziecka). Główny Inspektor Sanitarny rekomenduje też monitoring codziennych prac porządkowych, ze szczególnym uwzględnieniem utrzymywania w czystości ciągów komunikacyjnych, dezynfekcji powierzchni dotykowych – poręczy, klamek i powierzchni płaskich, w tym blatów w salach i w pomieszczeniach spożywania posiłków, klawiatury, włączników.

Dzieci mają zachować między sobą dystans i stosować się do zaleceń higienicznych. Pytanie tylko, jak to zrobić?

– W jaki sposób zachować dystans w grupach przedszkolnych? – pyta kolejna mama malucha z Ozorkowa. – Jeśli tak ma wyglądać posyłanie dzieci do przedszkoli, to lepiej tego nie robić. Choć wiem, że dla niektórych rodziców z powodu pracy zawodowej pozostawienie dziecka w domu, to poważny dylemat.

W przedszkolach obowiązują na razie wytyczne z lipca dotyczące między innymi odległości między maluchami. To są dwa metry dla dzieci, które przebywają krócej niż pięć godzin, dwa i pół metra dla dzieci, które przebywają w przedszkolu dłużej niż 5 godzin.

– W ozorkowskich publicznych przedszkolach jest 650 miejsc, chętnych 660 dzieci (jest to liczba zgłoszeń sprzed wakacji, a ostateczna liczba chętnych będzie znana 1 września) . Obecnie dyrektorzy placówek prowadzą rozeznanie wśród rodziców, ilu z nich chce posłać dzieci do przedszkola od 1 września. Obecnie jest za wcześnie, by stwierdzić, ilu rodziców chce posłać dzieci do przedszkoli po wakacjach – mówi Izabela Dobrynin, rzecznik burmistrza Ozorkowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.