Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Starostwo truje nam krowy!

krowyGospodarze ze wsi Konstantki twierdzą, że z winy urzędników zgierskiego starostwa zdychają im krowy. Na miejsce kilka dni temu przyjechał naczelnik wydziału inwestycji i spraw gospodarczych wraz z pracownikiem, który odpowiedzialny był za stosowanie na polach środka chemicznego do zwalczania chwastów. Rozmowa z rolnikami była niezwykle emocjonująca.
– To przez was zdechły nam krowy – mówiła bardzo zdenerwowana Elżbieta Kurowska. – Nikt nas wcześniej nie poinformował, że trawa i chwasty zostały posypane jakimś chemicznym środkiem. Nic o tym nie wiedzieliśmy i dlatego krowy jak zwykle pasły się na polach. We wrześniu padła nam jedna krowa a w ubiegłym roku dwie.
– O polach, które zostały obsypane środkiem chwastobójczym, dowiedzieliśmy się od sąsiadki – dodaje mąż pani Elżbiety. – Na wsi jest tablica informacyjna. Starostwo powinno umieścić tam ogłoszenie o zwalczaniu chwastów i miejscach objętych taką akcją.
Stanisław Kurowski próbował dowiedzieć się jaki środek został zastosowany do walki z chwastami.
– Pytałem tego pracownika, który się tym wszystkim zajmował, jaka jest nazwa preparatu. Wcześniej wynajęty przez starostwo pracownik zapewniał, że środek chemiczny nie jest szkodliwy dla krów. Ale nazwy podać nie chciał. To wzbudziło moje podejrzenie, że coś jest nie tak.
Ludwik Jastrzębiec-Pełczyński, naczelnik wydziału inwestycji i spraw gospodarczych starostwa powiatowego w Zgierzu, unikał konkretnych odpowiedzi.
– Na pewno sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana – usłyszeli rolnicy. – Zapoznałem się dziś z zarzutami, jesteśmy umówieni na kolejną rozmowę.
Gospodarze mają nadzieję, że starostwo wypłaci odszkodowanie.
– Straty oceniliśmy na 4-5 tysięcy złotych. Krowy bardzo się męczyły. Najpierw gorączkowały a później nie mogły utrzymać równowagi. Przewracały się i zdychały. Na szczęście znaczna część stada przeżyła.
Tekst i fot. (stop)