Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

O mały włos przejechałby mnie na pasach

olczyk-Takiej sprawy jeszcze nie było! Antoni Kuczkowski twierdzi, że komendant straży miejskiej jechał ulicą Kaliską zbyt szybko i prawie potrąciłby go na przejściu dla pieszych – naprzeciw byłej stacji wąskotorówki.
– Było po godzinie 13. Przechodziłem na pasach przez Kaliską i w ostatniej chwili zauważyłem kątem oka samochód straży miejskiej. Kobieta, która stała po drugiej stronie krzyknęła, żebym uciekał. Auto strażników nie zatrzymało się przed przejściem, dosłownie o centymetry minęło mnie z tyłu. Ale zauważyłem, że za kierownicą siedział komendant Olczyk. Ze złości pokazałem mu jeszcze pięść – twierdzi Antoni Kuczkowski, który w tej bulwersującej sprawie zadzwonił do redakcji.
Tomasz Olczyk, komendant straży miejskiej, jest zaskoczony słowami A. Kuczkowskiego.
– Pamiętam dobrze ten dzień. Widziałem pana Antoniego z daleka. Oczywiście, gdy wszedł na pasy, zatrzymałem samochód. Mam na to świadka, który siedział obok mnie w aucie. Przepuściłem zgodnie z przepisami pieszego z rowerem, ale w pewnym momencie, tuż przy krawężniku po drugiej stronie jezdni, Antoni Kuczkowski zatrzymał się na przejściu dla pieszych. Nasz pas ruchu był już wolny, dlatego ruszyłem. Widziałem, że wymachuje z daleka. Nie wiedziałem o co chodzi – słyszymy od komendanta.
A. Kuczkowski powiedział nam, że poszedł porozmawiać z komendantem do magistratu w którym mieści się jednostka SM.
– Zostałem potraktowany przez komendanta bardzo źle. Krzyczał na mnie, usłyszałem, że mam się wynosić…
– Faktycznie, byłem zdenerwowany. Pan Kuczkowski mnie bezpodstawnie oskarża, ale nie pamiętam, abym użył słów obelżywych. To raczej ja pod swoim adresem usłyszałem słowa, które nie powinny paść. Znam dobrze pana Antoniego. Nie wiem dlaczego to wszystko wymyślił. Nie chce mu robić żadnych trudności, bo to starszy pan, ale jak będę musiał, to pójdę do sądu i założę mu sprawę. To co mówi, to zwykłe pomówienia – zapewnia komendant Olczyk.
Antoni Kuczkowski mówi, że nie obawia się ewentualnej sprawy sądowej.
– Nie kłamię. Rozmawiałem już o sprawie z panem burmistrzem. Jeżeli nie wyciągnie konsekwencji w stosunku do komendanta, to pójdę z tym na policję – słyszymy z kolei od prawie 80-letniego mieszkańca, który – jak sam twierdzi – walczy jedynie o sprawiedliwość oraz o to, by komendant, tak jak wszyscy użytkownicy drogi, stosował się do przepisów.
– Pan burmistrz zwrócił uwagę osobom pracującym w Straży Miejskiej, żeby jeździli po ulicach zgodnie z przepisami, bezpiecznie dla wszystkich użytkowników ruchu drogowego. Zaznaczył, że z racji sprawowanej funkcji powinni być dla innych przykładem i dawać dobre wzory – mówi Krzysztofa Łuczak, odpowiedzialna w łęczyckim magistracie za kontakty z mediami.
(stop)

4 KOMENTARZE

  1. Ludzie!!! Czemu z tym Kuczkowskim nikt nie zrobi porządku, ten człowiek powinien być zamknięty gdzieś w psyhiatryku, on wszędzie juz chyba był i o wszystko ze wszystkimi chce sie skarżyć, a sam nie przestrzeb\ga przepisów, jeździ po chodnikach tym swoim rozwalonym rowerem i jeszcze na dodatek dzwoni na ludzi na chodnikach to jemu powinno dać sie mandaty za takie wybryki.

  2. Szanowny Panie Komendancie Tomaszu Olczyk,gdzie można znaleźć twoje oświadczenie majątkowe?

  3. Fajne mają wakacje strażnicy miejscy. Cały dzień siedzą i pilnują radaru. I jeszcze im płacimy za to, że nas ścigają haha i się opalają w tym czasie

  4. Reporter opisuje tu pewne zdarzenia dotyczące bezpieczeństwa ,na które skarżą się mieszkańcy.Co na ten temat ma do powiedzenia Komendant Straży Miejskiej Tomasz Olczyk?

Komentarze są wyłączone.