Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski

Katoliku… strzeż się tych znaków!

06Motyl, jednorożec, ying yang, feng shui, żuk skarabeusz a nawet drzewko szczęścia – te znaki są niebezpieczne. Informują o tym ogłoszenia wywieszone w jednym z kościół w Ozorkowie. Niektórzy mieszkańcy zastanawiają się dlaczego kościół przestrzega katolików.

Motyl – jest symbolem własnym zwolenników „new age”. O co chodzi? New Age to propozycja alternatywnej wizji świata. Jest systemem monistycznym, co oznacza, że zamazało granice odrębności pomiędzy wszelkimi, różnymi bytami. Nie widzi rozróżnienia pomiędzy Bogiem, człowiekiem i światem. Twierdzi, że to jest złudzenie, w rzeczywistości wszystko jest jednością, jednym wielkim bytem, istnieniem.
Jednorożec – symbol wolności seksualnej; miłość lesbijska, homoseksualizm, seks grupowy itd.
Ying Yang – oznacza równowagę między siłami przeciwnymi; negatywnymi i pozytywnymi. Pole jasne i pole czarne; dobro i zło.
Feng Shui – zasady umiejscowienia i doboru przedmiotów związane są z różdżkarstwem, wróżbiarstwem i fetyszyzmem. Tym samy zdaniem kościoła stoją w głębokiej sprzeczności z postawą chrześcijańską.
Żuk skarabeusz – jest to żuk gnojak, który w starożytnym Egipcie był symbolem reinkarnacji. Jest to również symbol Belzebuba (szatana).
Drzewko szczęścia – talizman, przekaźnik magicznych i demonicznych mocy. Wiara w moc drzewka szczęścia jest zabobonem, a tym samym bałwochwalstwem sprzecznym z I Przykazaniem Bożym.

Czy to nie przesada? – takie pytanie zadaje sobie spora liczba mieszkańców.
– Zatem jeśli masz coś wspólnego z motylem lub drzewkiem szczęścia to jesteś przeklęty! Nie wiem, czy śmiać się czy płakać – mówi naszemu reporterowi ozorkowianka (prosi o anonimowość). – I co mam zrobić jak mi do pokoju przyleci motylek? Krucyfiks w dłoń, wskoczyć na łóżko i krzyczeć paszoł won szatanie. To absurd…
Jeszcze dalej w zabobonach poszedł pewien ksiądz z Warszawy. Na swojej „czarnej liście” umieścił na przykład film Żółwie Ninja i Gwiezdne wojny. Duchowny przestrzega też przed słuchaniem Rolling Stonesów, uprawianiem yogi, a nawet śpiewaniem piosenki Makumba (makumba to według duchownego bóstwo afrykańskie, a już samo wymówienie jego imienia grozi opętaniem).
(stop)