Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Dekolt urzędniczki

dekCzy wypada, aby urzędniczka paradowała w czasie pracy w bluzce z głębokim dekoltem? A może urzędnik mógłby w trakcie wykonywania swoich obowiązków być w szortach i sandałach? Na pewno upał w urzędzie wpływa na zmianę w sposobie ubierania się pracowników. Postanowiliśmy sprawdzić jak w upalne dni jest w ozorkowskim magistracie.
W niektórych zakładach pracy obowiązuje tzw. dress code – określający reguły jakimi pracownik powinien kierować się przy doborze stroju. Urzędnikom, pracownikom biurowym, pracownikom dużych firm i korporacji coraz częściej nie wolno ubierać się dowolnie do pracy. Ich strój powinien być dostosowany do wymogów przełożonego, zajmowanego stanowiska , wizerunku i polityki firmy.
Już krótki spacer po ozorkowskim magistracie uwidocznił, że w urzędzie miasta panuje pełna dowolność w doborze stroju. Widzieliśmy urzędniczki w krótkich spódniczkach i z dekoltami. Panowie chodzili po magistracie w podkoszulkach, w sportowym stylu. Czy taka konwencja nie kłóci się z rodzajem wykonywanej pracy?
– Burmistrz, jak do tej pory, nie wydał rozporządzenia określającego sztywne zasady w sposobie ubierania się urzędników – usłyszeliśmy w wydziale organizacyjno-administracyjnym ozorkowskiego magistratu. – Nasi urzędnicy kierują się dobrym gustem. Nie mieliśmy jeszcze skarg od petentów na niewłaściwy ubiór urzędniczki lub urzędnika.
W regulaminie organizacyjnym urzędu rzeczywiście nie ma zapisów dotyczących stylu ubierania się urzędników.
– Ponieważ w budynku urzędu nie ma klimatyzacji, w okresie letnim urzędnicy nie są zobowiązani do noszenia marynarek/żakietów. Stroje są przewiewne, ale przystające do miejsca pracy. Wykluczone są np. głębokie dekolty czy krótkie szorty – informuje Izabela Dobrynin, rzecznik burmistrza Ozorkowa.
Gdy żar leje się z nieba a w urzędzie nie ma klimy, łatwiej jest zrozumieć urzędników preferujących sportowy luz. Należy jednak pamiętać, że wysoka temperatura nie może usprawiedliwiać frywolnego stroju pracowników, którzy mają stały kontakt z petentami.
tekst i fot. (stop)