Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Bluźnierstwa dyrektora, mocne słowa pracownika

Matusiak AndrzejNowy dyrektor Zieleni Miejskiej jest krytykowany przez pracowników.
– Któregoś dnia dyrektor przyszedł do parku wraz z kierownikiem. Chodziło o to, że nie dostaniemy ciągnika do wywozu liści z parku. Zdenerwowałem się i do kierownika z którym znamy się od dziecka, powiedziałem „Ku**a, znów podnosisz mi ciśnienie”. Dyrektor zwrócił mi uwagę, że mam tak nie mówić do przełożonego, wymieniliśmy kilka zdań. Na koniec dyrektor powiedział do mnie „ch*j ci w du*ę” i odszedł. Od tej pory nie mówię mu nawet dzień dobry – relacjonuje Andrzej Matusiak. – Czy można akceptować, żeby dyrektor odnosił się do nas w taki sposób i traktował ludzi bez szacunku? Nie dam sobie w kaszę dmuchać, ani żeby jakiś obcy człowiek, który zna mnie od tygodnia mi ubliżał. Dyrektor nie nadaje się na to stanowisko.
Pan Andrzej mówi również o sytuacji, która nie spotkała go osobiście, ale również dotyczy zachowania dyrektora zakładu.
– Pojechał do schroniska, żeby obejrzeć budynek. Na placu był osadzony z zakładu karnego, który pomaga przy psach. Nie zna dyrektora, nie wiedział kto to. Dyrektor wszedł na teren schroniska, po chwili spojrzał na więźnia i powiedział do niego „Co się tak patrzysz, pokaż te pomieszczenia. Nie bój się, przecież cię nie wyru***m”. To jest skandal. O wszystkim powiedziałem zastępcy burmistrza. Odniosłem wrażenie, że nie do końca mi wierzy, ale wystarczy porozmawiać z ludźmi. Liczę, że zrobi coś w tym temacie.
Zastępca burmistrza sprawę komentuje krótko.
– W tym konkretnym przypadku mogę tylko potwierdzić, że sprawa była przeze mnie rozpoznawana. Jestem przekonany, że jeżeli w ogóle doszło do tego typu zachowań, nie będą one już miały miejsca w przyszłości – zapewnia zastępca burmistrza, Krzysztof Urbański.
Czy dyrektor poniesie konsekwencje zachowania o którym mówi pan Matusiak? Nie wiadomo.
– Jakiekolwiek informacje o ewentualnie udzielonych upomnieniach czy karach w ramach stosunku służbowego są objęte ochroną i nie podlegają ujawnieniu – informuje Jakub Pietkiewicz, doradca burmistrza ds. komunikacji społecznej. – Co do zasady, niedopuszczalnym jest by którykolwiek podległy burmistrzowi pracownik wyrażał się w sposób obraźliwy lub wulgarny, zwłaszcza w związku z pełnieniem swojej funkcji czy realizacją obowiązków służbowych.
Zmiana dyrektora dla pracowników Zieleni Miejskiej początkowo miała oznaczać zmianę na lepsze. Czy tak będzie? Zdania są mocno podzielone. Z Tadeuszem Arnoldem, nowym szefem ZM, nie udało nam się porozmawiać.
(ms)