Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków

Alarm bombowy! W torbie jest ładunek wybuchowy – usłyszeli policjanci

dyrektor wodnika1Pozostawiona torba przy bloku na ul. Lotniczej – naprzeciwko basenu Wodnik, wzbudziła podejrzenia mieszkańców. Być może nikt aż tak bardzo nie przejąłby się torbą, gdyby nie jedno. W tym samym dniu podpalona została miejska ciepłownia. Mieszkańcy byli pewni tego, że w mieście pojawił się terrorysta.
– Baliśmy się, że blok wyleci w powietrze – mówi jedna z lokatorek. – Od rana w mieście mówiło się o ataku na naszą ciepłownię i dlatego mieszkańcy nabrali tak dużych podejrzeń co do tej torby. Zadzwoniliśmy na policję.
– Dyżurny KPP Zgierz otrzymał zgłoszenie na numer alarmowy 112 , że w Ozorkowie na ul. Lotniczej w okolicach basenu przy transformatorze znajduje się walizka, w której może być …bomba. Na miejsce zostali m.in. wezwani policjanci ze Zgierza –nieetatowy Zespół Rozpoznania Minersko – Pirotechnicznego, którzy przy zachowaniu środków ostrożności sprawdzili walizkę – informuje Liliana Garczyńska, rzecznik policji w Zgierzu.
Szybko na miejscu pojawili się też specjaliści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Przyjechali też policjanci z pobliskiej komendy powiatowej w Zgierzu wraz z komendantem tamtejszej policji a także strażacy. Teren został zabezpieczony i ogrodzony taśmą. Obyło się bez ewakuacji lokatorów bloku. W torbie na szczęście nie było żadnego ładunku wybuchowego.
Informacja o rzekomej bombie szybko rozniosła się po Ozorkowie. Niektórzy mówili, że bombę podłożono w budynku miejskiego kąpieliska.
– Policjanci rozmawiali ze mną w tej sprawie – przyznaje Krzysztof Kozłowski, dyrektor pływalni „Wodnik”. – Ale żadnej bomby u nas nie było. Funkcjonariusze prosili jedynie o przekazanie nagrań z naszego monitoringu.
W Ozorkowie, po podpaleniu ciepłowni, wzmocniona ma zostać ochrona miejskich, strategicznych obiektów. Być może ostatnie wydarzenia wpłyną również na przyspieszenie decyzji o rozbudowie miejskiego monitoringu. Na pewno dodatkowe kamery zostaną zainstalowane w centrum miasta. Mieszkańcy argumentują, że monitoring powinien też obejmować coraz bardziej niebezpieczne osiedla.
Tekst i fot. (stop)